StarszyBrat PREZENTUJE: Where I lay my head is home

StarszyBrat PREZENTUJE: Where I lay my head is home

Wczoraj StarszyBrat nakurwiał zimnego lecha, gdzieś pod Wawelem a tu nagle dzwoni loodka. Konwersacja wyglądała mniej więcej tak:

loodka: StarszyBracie, nakurw felieton. Niech będzie hardkorowo. I żeby było T&B. Bo tęsknimy.

StarszyBrat: Nakurwię jak wytrzeźwieję.

StarszyBrat wciąż nie wytrzeźwiał, ale felieton będzie. Bo i okazja zacna. Dzień metalowca i Czterej Jeźdźcy po raz kolejny zagrają na Bemowie. Koncert będzie specjalny. Blackalbumowy. StarszyBrat tam będzie. Pod sceną. A Wy?

Już jesienią mieliśmy napisać o blackalbumie, bo to przecież 20 lat minęło od jego wydania, ale jakoś za dużo było Metalliki na Project Haven, marudziliście i odpuściliśmy. Do czasu.

Co się znalazło na winylu?

 

Enter Sandman

Od początku ostry wjazd z bębnami. 30 sekund i wiadomo, że to Lars gra pierwsze skrzypce. Albo bębny. Jason gra bardziej jak basista, a mniej jak gitarzysta. W końcu go słychać. Kirk zrobił riff, Lars go poprawił, James napisał tekst o śmierci i.. mamy pierwszy singiel.

 

Sad But True

Nosz kurwa! Jeżeli ktoś słucha i lubi Led Zeppelin, to skojarzenie nasuwa się samo: „Kashmir” lat 90-tych. Riff tak ciężki i tak uderzająco i potężny jak sam hardkorowy koksu! Pod względem rytmicznym absolutnie miażdzące! Jeżeli ktoś miał wątpliwości, czy to będzie dobra płyta, już ich nie ma. To będzie zajebista płyta. I video do „Sad But True” jest koncertowe. Tak, jak lubimy.

Lecimy dalej..

 

The Unforgiven

James był zakochany w utworze Chrisa Isaaka „Wicked Game”. A ponieważ jest artystą, zamiast zrobić covera, zrobił coś znacznie lepszego. Wystarczy puścić ten kawałek dziewczynie i nogi jej same miękną. Dwa drinki i sprawa załatwiona. James, jesteś, kurwa BOGIEM!

 

Wherever I May Roam

Chłopaki z Metalliki normalnie potrafią srać riffami cały dzień i połowa z nich będzie niesamowita. Ten kawałek jest o StarszymBracie, który chleje gdzie popadnie i padnie, gdzie chleje. Albo padnie gdzie indziej. Doesn’t matter, because where I lay my head is home!

W ogóle to kochamy ten kawałek. Najbardziej na całej płycie. Prawie tak mocno, jak kochamy loodkę. I Goldi!

 

Don’t Tread on Me

Dziwny kawałek. Postrzępiony rytm, jakby marszowy klimat..  agresywny, polityczny tekst, ciężko było Nam się z nim oswoić. Ale tak kurwa bywa, gdy stajesz twarzą w twarz z największymi: Nawet jeśli nie łapiesz, o co kaman, i tak widzisz, że nie żartują.

 

Through The Never

Myślimy, że to najsłabszy kawałek na płycie i nie będziemy o nim pisać.

 

Nothing Else Matters

Kawałek o miłości bez słowa miłość. Pedaliada. KULTOWA pedaliada. CKLIWA pedaliada. Jeden z najlepszych utworów wszechczasów.

 

Of Wolf And Man

Będziemy szczerzy: od początku myśleliśmy, że to głupie śpiewać o wilku. Fuck NO, James! Można równie dobrze pisać o piramidach jak Iron Maiden w Powerslave. Albo zrobić pojechany teledyk o Indianach na rowerach (NajPhil kuma bazę).

 

The God That Failed

Monument. To nie jest jakiś kiepski kawałek o religii.  Fuck! Riff z kosmosu, wypasione solówki, bębny nakurwiają. Cudnie! I zajebiście polecamy to wideo. Gdybyśmy byli pedałem, to na pewno byśmy się zakochali w Jamesie:

My Friend of Misery

To był w dużej mierze utwór Jasona. Zaczęło się od jego intro, znowu świetny riff i budowanie nastroju. Kawałek smutny, ale zajebisty.

The Struggle Within

Mrok i emocje. Im głębiej zanurzaliśmy się w świat Metalliki, tym lepiej rozumieliśmy, co to znaczy, ból, cierpienie, szaleństwo.

10 maja. StarszyBrat wyląduje rano na Okęciu. Wrócimy z majówki. Na pewno najebani legendarnie. Czy Córeczka przeprowadzi nas przez odprawę paszportową? Czy damy radę dojść na Bemowo? Wytrzeźwieć i się skuć od nowa? ABSOFUCKINLUTELY! Bułka z masłem!

 

Pamiętacie przecież. Pisaliśmy, że pierwszy raz usłyszeliśmy Metallikę w kawałku ”Battery” jesienią 1986 roku w drodze na szkolne sadzenie lasu. Kolega wziął bez pytania Poloneza (taki samochód produkcji polskiej) rodziców. Jechaliśmy i słuchaliśmy.. StarszyBrat był pijany, mimo, że wtedy jeszcze nie spożywał.. Kilka miesięcy później, 10 lutego 1987 StarszyBrat zobaczył Metallikę na żywo. W czasach, kiedy w Polsce nawet tęcza była czarno-biała, tak różnorodna, ciekawa, mocna muzyka była czymś niezwykłym. No i James. Ikona męskiego grania. Jeansy, T-Shirt, siła i nie ma opierdalania się… A musimy przyznać, że byliśmy na koncercie w spodku tak nakurwieni, że nie pamiętamy, że supportował KAT.

A pamiętacie, jak StarszyBrat pisał o koncercie Metalliki w Wiedniu, po którym byliśmy dzielni jak Jan Sobieski? Nasz kolega ze szczęścia wyrzygał się na peronie metra, a StarszyBrat odganiał Turków w ten sposób podtrzymując tradycję!

Każdy koncert Metalliki jest dla nas mega przeżyciem, tak będzie zapewne i tym razem.

Jimmy, przyjedź do 100licy, zobaczymy dziadka Jamesa, dziadka Larsa, pociągniemy JD z gwinta, porozmawiamy o tym, który perkusista, bardziej nas kręci. Bo przyznamy się, że polemiki z Tobą i z NajPhilem są sexy. Poleje się krew, cycki same do nas przyjdą.

A Wy Haveny, macie jakieś ciekawe historie związane z Metalliką? A może jakaś fanka pokaże cycki?

/StarszyBrat

 

 

Comments are closed.